wtorek, 5 lipca 2016

Rozdział 10 (5 lipca 2016 ) - (nie mam pomysłu na tytuł więc beztytułowy )

Hej ,wiem, że rozdział miał być wczoraj ale przeczytałam napisany na brudno i musiałam kilka rzeczy poprawić i jak skończyłam była 22 i już nie byłam w stanie go wstawić ale jest dziś w trochę zmienionej wersji : ) Nie mam jakoś pomysłu na tytuł  więc będzie beztytułowy. W komentarzach piszcie swoje pomysły na dalszy ciąg akcji wszystkie napewno wezmę pod uwagę przy pisaniu następnego rozdziału ^^ Dziękuję za słowa otuchy z powodu zabiegu babci na szczęście jest już dobrze . Jak mijają wakacje?  Macie plany ? Zadowoleni z wyników końcowych w szkole ?
Do przeczytania w przyszłości 
Oleverd 
Ps : W najbliższych rozdziałach może pojawi się niespodzianka c ; 
******************

      







Oczami Johanny 

- Dawajcie zrobimy se ognisko albo grilla bo nudno się zrobiło - stwierdziła Effie na jednym ze wspólnych śniadań taki tam se wymysł Odaira. 
- W sumie czemu nie - odpowiedziałam znudzona. Po chwili rozmyślania nad wszystkim i niczym oraz no niewsłuchiwania o czym gada reszta przypomniało mi się coś - Właściwie który dzisiaj ?
- 29 czerwca a co ?- odparła Effie 
- A wytrzymacie nic nie robiąc do jutra wieczora?
- Raczej tak ale ,  co to ma ze sobą wspólnego?  - wtrąciła Katniss 
- No bo 2 lipca w siódemce będą Kupały 
-No wszystko fajnie.  Tylko miło by było gdybyś wyjaśniła co to jest Mason - powiedział Haymitch z sarkazmem w głosie 
- Kiedyś bardzo bardzo dawno temu no nie przesadając tysiąc lat temu wymyślono zwyczaj zwany "Куралле " (czyt.Kupalle ) który celebrowano w najkrótszą noc roku . Polegał na tym, że z kwiatów plotło się takie wielkie wianki, dziewczyny je wypuszczały na wodę. W przypadku siódemki na jezioro a chłopak wyławiał wianek tej która mu się podobała i a z resztą zobaczycie wszystko na miejscu jak to dokładnie wygląda.
- Wszystko fajnie , możemy jechać ale z kąd wianki weźmiemy ? - zapytała Katniss 
- Już tłumaczę ciemna maso,  obecnie wianki wypuszczają zespoły które tam występują a chłopak który  chce to może wyłowić sobie wianek i dać dla ukochanej. Pewnie w tym roku będzie dużo zespołów i jeszcze więcej ludzi bo zjadą się z innych dystryktów . 
- To jedziemy! 
- Spokojnie Odair, musze jeszcze zadzwonić i popytać się parę rzeczy. Dajcie mi godzinę i wszystko pozałatwiam - powiedziałam, chwyciłam za notes i długopis po czym skierowalam się na korytarz i usiadłam na fotelu i zaczęłam wykręcać odpowiedni numer.  Już po paru sygnałach usłyszałam znajomy głos 
- James Black przy telefonie 
- Siemasz James mam do ciebie sprawę 
- O Mason! Co tam słychać? 
- Więc tak powiedz mi jak w tym roku z kupałami? 
- Ogólnie są 2 lipca ale to pewnie wiesz , będzie około 20 zespołów z całego Panem w tym 5 od nas . Poza tym w tym roku zmieniają się na 4 dniowy festiwal, tak jak kiedyś gadaliśmy w tym czasie cała praktycznie 7 ma wolne . Więc tak szczegółowo opowiem Ci na miejscu jak przyjedziesz ale będzie mniej więcej tak, że pierwszy dzień standardowo a kolejne trzy dni będą różne różności. 
- To super . Mam jeszcze sprawę jest gdzieś Lils koło Ciebie ? Jak tak to dawaj ją tutaj. 
- Rozumiem , że do zobaczenia? 
- Oczywiście . Hej - po chwili czekania usłyszałam swoją kuzynka
- Elo Mason
- Siemasz Meadows , poza tym czemu wszyscy dziś mówią do mnie po nazwisku ?!
- Nie wiem ale dobrze wiedzieć, że żyjesz 
- Też się bardzo cieszę, że Cię słyszę ale ploteczki jak przyjadę bo mam małą sprawę 
- Okej mów o co chodzi - odparła moja najfajniejsza kuzynka 
- Więc chciałabym przyjechać ze znajomymi na Kupały i z tąd moja prośba czy moglibyście z Blackiem zrobić mi zakupy i zorganizować kilka materacy bo dom mam ogarnięty a kurze mogę sama powycierać. 
- Tylko na ile osób i kiedy przyjeżdżacie 
- Na około 12 + ośmiomiesięczne  niemowlę i przyjeżdżamy jutro o 19 
- Dobra nie ma problemu 
- Dzięki Lily jesteś świetna . Za jakiś czas zadzwonię i powiem ile osób będzie napewno 
-Wiem , to do usłyszenia 
- Pa- po rozłączeniu się przedzwonilam do Beetiego i Enobari . Też się wybierają tylko spotkamy się już na miejscu. - Dobra plany są takie - Zawolałam wchodząc do kuchni tak by przekrzyczeć rozmowy prowadzone w kuchni . Po czym usiadłam i wytłumaczyłam co i jak - Więc kto chce jechać? 
- Wszyscy - powiedzieli  chórem 
- Zadzwonię do mamy i zapytam się czy Prim nie zechciałaby jechać i czy nie mogłaby  (chodzi mi o mamę dop.aut.) zająć się młodym -oznajmiła Katniss wychodząc z pomieszczenia . Po chwili wróciła rozpromieniona- obie jadą a mama zgodziła się zająć Finnem . Dziś o 18.30 przyjeżdżają tutaj pociągiem. 
- A teraz kończymy kawę i idziemy się pakować ponieważ wcześnie kładziemy się spać bo rano o 3.45 mamy pociąg jeśli chcemy na jakąś normalną porę zjechać do siódemki. - jak powiedziałam tak i się stało.  Gdy reszta rozeszła się ja jeszcze zadzwoniłam do Lily potwierdzić liczbę osób i wreszcie poszłam spakować sobie najpotrzebniejsze rzeczy bo przecież resztę mam w swoim domu. Takim oto sposobem zebraliśmy się u Haymitcha i Effie o 13 na wspólnym obiedzie gdyż oni zaoferowali posiłek u siebie bo jak to Abernathy powiedział "nie ma powodu by reszta traciła czas na pierdoły i to może zmotywuje przy okazji Eff żeby szybko się spakowała i nie siedziała nad walizką miliona godzin " . Jak zwykle jak to na naszych "rodzinnych obiadkach" bywa zasiedzieliśmy się przy oglądaniu filmu .Gdy zegar wybił 18 Kat ocknęła się z transu  i zaczęła krzyczeć, że nie zdąży przed przyjazdem pociągu. Ja jako dobra przyjaciółka nawrzeszczałam na nią, że jeśli jeszcze będzie tak krzyczeć i latać po salonie to napewno nie zdąży .
- Poza tym są  z dwunastki więc wiedzą jak dotrzeć do Wioski Zwycięzców. 
- Masz rację. Dobra idę na razie !
- Poczekaj półmuzgu idę z tobą a teraz kto pierwszy na peronie !- odkrzyknęłam wybiegając z domu. Jak na razie miałam przewagę ale Katniss biegła w adidasach a ja w klapkach więc wszystko mogło się zmienić 
- Dobra walić to biegnę na boso - powiedziałam do siebie zdejmując w biegu laczki  i takim sposobem dobiegłam pierwsza dosłownie minute przed wjazdem pociągu i parę sekund przed Katniss - Jea ! Kto jest mistrzem sprintu?  No kto ?
- Dobra wygrałaś! Zadowolona ?
-  Pytanie .I to jeszcze jak 




Wow wyszedł mi chyba najdłuższy rozdział w histori bloga ! 

4 komentarze:

  1. Najdłuższy? Też mi się tak wydaje xD
    Przejdę do oceny
    - Noc Kupały = <3
    - Świetnie się czyta twojego bloga
    - Fajna ogólna organizacja Johanny całego zajścia

    I tylko jeden minus. Nawet nie skapnęłam się kiedy był kolejny dzień. Sprecyzuj takie wątki:)

    Do (czekaj, czekaj, jak ty to mówisz...... A tak już wiem). Do napisania w przyszłości (też cię koffam :*)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mmm to był ten sam dzień ;)Załóżmy fanclub nocy kupały i piosenki kupalinka xD
      Dziękuję, dziękuję a weś przestań bo siem zarumienie :)
      I to było
      Do PRZECZYTANIA w przyszłości ale taki mały szczególik =)
      Oleverd

      Usuń
  2. Świetny rozdział *.* Wybacz, że tak późno komentuję, ale bark Internetu się kłania -_-
    I super jest ta noc Kupały *czy dzień, trochę jeszcze tego nie rozumiem, wybacz* :) W każdym razie extra! :)
    Haha i ten cytat ,,- Dobra walić to biegnę na boso - powiedziałam do siebie zdejmując w biegu laczki" Nie no, padłam :'')
    Czekam na kolejny i zapraszam do mnie, bo dziś będzie nowy rozdział :)
    Viks

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama też czasem (czytaj często ) komentuję jako ostatnia więc nie ma problemu =)
      Tak to jest noc Kupały w następnym rozdziale postaram się to jakoś wyjaśnić żeby było wiadomo o jak to się mniej więcej odbywa po kolei.
      Taki w bardzo Johannowym stylu (nie no wcale nie mówię takimi tekstami wogule )
      Już lecę komentować :)
      Oleverd

      Usuń