niedziela, 21 lutego 2016

Info#3

     Mam propozycję a właściwie ogłoszenie : ) Nowe notki będą pojawiać się  co 2 tygodnie na zmianę dalsze losy i wikia . Moja decyzja pochodzi z tąd,  że mam sporo nauki w szkole bo coraz bliżej koniec roku a moje oceny zeszły trochę na psy i chciałbym je trochę poprawić . Więc tak notki co 2  tygodnie w weekendy.  Jeśli będę miała czas to częściej ale nic nie obiecuję.
Przepraszam za utrudnienia i do przeczytania w przyszłości
                                                          Olverd

Wikia2- Who was the girl on fire ? (21 luty 2016 r )

Hej ! Hej !Przepraszam za brak notek niestety szkoła; (( Dziś kolejna Wikia tym razem o Katniss Everdeen czyli o słynnej igrającej z ogniem . Postaram się pisać jak najciekawiej i tak jak  w przypadku Johanny jeśli ktoś wie o tej postaci czegoś co ja nie wiem to pisze w komentarzu : ) Dłużej nie przedłużając oto Katniss Everdeen dziewczyna która igra z ogniem !
             

                 

    Katniss to 17- letnia dziewczyna pochodząca z dystryktu 12 . Córka kobiety prowadzącej kiedyś małą aptekę I górnika. 
A więc Kotna jako 12 latka musiała zająć się utrzymaniem rodziny wtedy stała się prawdziwym myśliwym . Bardzo kochała swoją siostrę Prim to za nią zgłosiła się na ochotnika do udziału w Igrzyskach . 

 Wtedy wylosowano też Peetę Mellarka który kiedyś można powiedzieć,  że uratował życie jej i jej rodzinie życie specjalnie przypalając dwa bochenki chleba . Trafili na arenę - wygrali poraz pierwszy było dwóch zwycięzców . Ilu ludzi w Panem tyle interpretacji ich próby samobójczej.  Dla jednych był to dowód ogromnej miłości dla innych próba wszczęcia buntu przeciw Kapitolowi. Przed obowiązkowm Turee Zwycięzców odwiedził ją prezydent Snow by to uświadomić i ostrzec , że jeśli Katniss nie przekona go do jej miłości Peety zginie jej rodzina. Kolejnym punktem jej życiorysu jest Ćwierćwiecze Poskromienia gdzie poznaje Finnika i Johanne późniejszych najlepszych przyjaciół. Z kolejnych igrzysk również udaje jej się wyjść cało  . Po wysadzeniu areny zabiera ją z niej poduszkowiec z buntowniczego dystryktu 13 . Niestety bez Peety-porwała go władza Kapitolu i osaczyła zmieniając jego wspomnienia .  W 13 Katniss uświadamia sobie jak bardzo go kocha i zostaje Kosogłosem - symbolem rewolucji  . Podczas której ginie Primrose . Po zakończeniu wojny i obalenie Snowa wraca do 12 gdzie wraz  z Peetą starają się odbudować relacje. Po pewnym czasie biorą ślub i doczekuja się dwójki dzieci dziewczynki o imieniu Willow i chłopca Raya.  
Jest to historia przedstawiona w skrócie oczywiście ^^ Ja w Katniss bardzo cenię jej zaradność i odwagę . Nie wspominając ogromnej zręczności = )

Z góry sorki za błędy niedociągnięcia powtórki itp. Jeśli chcecie bym coś dodała to piszcie w komentach . Do przeczytania w przyszłości Olverd =) 

wtorek, 16 lutego 2016

Informacja#2 16 luty 2016

     UWAGA ! UWAGA !
  Dziś wracam ze szkoły i wchodzę na Bloggera a tu takie magiczne 107 wyświetleń  (przed wczoraj albo w sobotę wieczorem było nie całe 90 ) i chciałabym za te wszystkie wyświetlenia podziękować bardzo ale to bardzo  . To według mnie jest niezwykłe bo pierwszy post pojawił się 11 dni temu !(  Tylko mam jedno małe zastrzeżenie proszę o komentarze bo ich brak jest dobiający . ) Oby tak dalej =)
Do przeczytania w przyszłości  Olverd
Ps : Zapomniała bym nowa notka (jeszcze nie wiem czy wikia czy dalsze losy) pojawi się dopiero w weekend bo nie ma jak kilka kartkówek po rząd  : ) . Nie mniej jednak postaram się jutro coś wstawić bo mam odwołane dwie lekcje ale nic nie obiecuję.

poniedziałek, 15 lutego 2016

Rozdział 4 (15 luty 2016r ) Inny tok myślenia cz 1

 Rozdział 4
    Czołem trybuci : ) Uznałam , że zrobiło się trochę za słodko i oto taki mały zwrot akcji. Tylko mnie za to nie zabicie (Plooooose ^^ ) . Za ortograffię,  interpukcję, stylistyczność i co tam jeszcze bardzo przepraszam.  W sumie chyba to wszystko ; )
             Do przeczytania w przyszłości
                                         Olverd  =)
A ! PS : CZYTAM = KOMENTUJĘ  ^^
》》》》》》》》》》》》》》》》》》
 


 Budzę się z krzykiem cała zalana potem - z resztą od czasu śmierci od mojej siostry
Primrose - mojej małej ukochanej  Prim.
 - Co to miał być za sen ? Jednak nie ma szans na to , że  żyjesz - znowu znoszę się chisterycznym płaczem . Po chwili czuję szczypanie na nadgarstku i ciepłą ciecz płynącą po mojej dłoni. Podczas ataku musiałam zbić kolejny wazon . Słyszę pukanie do drzwi - No tak pewnie mój mentor poprawka były mentor Haymich przyszedł sprawdzić czy nie zacięłam się szkłem na śmierć.  Idę wolnym krokiem by otworzyć drzwi ale to co widzę raczej kogo zwala mnie z nóg :
- No w końcu ciemna maso ile można czekać ?
- Witaj Katniss,  możemy wejść?
- Tak jasne ! Proszę wchodźcie - wprowadzam je do pomieszczenia które kiedyś pełniło rolę salonu teraz to "poczekalnia " w której czekam na noc -  Fajnie , że przyjechałyście . Tak wogule na ile ?
- Więc, mój drogi półmuzgu - zaczyna Johanna - jak byś zauważyła aczkolwiek pewnie nie przed twoim domem stoi duża liczba kartonów z napisem J.Mason i A.Odair - do dystryktu 12 niestety czas na użycie mózgu wiec połącz fakty .
- Jo chciała powiedzieć, że jeśli pozwolisz zamieszkamy z tobą w tym domu
- Wszystko okej ale kto was tu przysłał
-  Ja hhhhhhh nie będę się wyrażać przy dziecku - dopiero teraz zauważam , że Annie trzyma małe zawiniątko
pewnie z jej synkiem Finnem -  ale tak na serio nie wiem czy odpowiedź cię usatysfakcjonuje - tłumaczy zwyciężczyni z 7
-Kto  ??? - zaczynam krzyczeć
- Peeta , ale nie bądź na niego zła i tak planowaliśmy to od dłuższego czasu a jego decyzja to po prostu przyśpieszyła
- Dlaczego?  - mówię już spokojniej
- A więc, on wieczorem wyjeżdża do 5 bo jak stwierdził nie radzi sobie z samotnością chce żeby ktoś miał na ciebie oko bo w sumie Haymichem (cytuję słowa mojej koleżanki c : ) podeprzesz się jak zapróchniałym kółkiem .
-  Ale ....
- Katniss jakbyś mogła pokazać pokój dla Ann i jej syna a ja w tym czasie zrobię coś do picia ty  ciemna maso i w tedy pogadamy
- Ok . - odpowiadam i po paru minutach wracam , siadam przy kuchennym stole powoli sącząc świeżo zaparzoną miętą.  Nie zręczną ciszę przerywa moja przyjaciółka :
- Więc ja to się ciebie pytam o co chodziło z tą samotnością? Przecież obiecałaś mi coś jak ostatnio do ciebie półmuzgu dzwoniłam - No tak obiecałam jej , że postaram się naprawić moje relacje z Peetą
- Ale to nie ma sensu ja go kocham a on mnie chce zabić . -
- Ostatnio jak z nim gadałam to mówił dokładnie to co ty "Ja ją kocham ale ona mnie nie nawidzi za to co zrobiłem w 13 i podczas misji w Kapitolu "
- Ale to przeze mnie zginęła jego rodzina i przyjaciele
- CZARNA MASO !!!!! Ty siebie słyszysz? To przez tego idiotę Snowa nie przez ciebie - pierwszy raz Johanna zaczyna na mnie poważnie krzyczeć
- To nie ma sensu ...
- Rób co chcesz tylko nie przybiegnij do mnie z płaczem bo jak chciałam Was pogodzić to wyjechałaś z tekstem (znowu cytat ze szkoły tym razem kolegi z klasy ) NIE BĘDZIESZ MI ŻYCIA UKŁADAĆ - i tym mi zamyka usta ale ja już wiem jak mam postąpić,  bez słowa wstaję i idę w tylko mi znanym kierunku. .....  CIĄG DALSZY NASTĄPI = 




Jedyne zdjęcie na którym Jena i Stef są na zdjęciu we dwójkę 

niedziela, 14 lutego 2016

Wikia 1 - Nazywam się Mason - Johanna Mason =) (14 luty 2016r.)

   Dziś przyszedł czasz na pierwszą wikię . Jako , że najbardziej lubię Johannę to zacznę od niej . Jeśli ktoś chciałby dodać coś od siebie to napisać w komencie = ) . I ten al'a bondowski tytuł xD
 Olverd

 ````````````````````````````````````````
                               

          Jak wiadomo Johanna Mason pochodzi z dystryktu 7  . Jest zwyciężczynią 71 Igrzysk . Ma specyficzne zachowanie i poczucie humoru . Świetnie włada toporkiem (siekierą) ponieważ jest z dystyku specjalizującego się w obróbce drewna . Podczas swoich igrzysk zastosowała ciekawą taktykę -na początku  udawała bezbronną a gdy dostała sie do finału zabijała z zimną krwią.
Czemu lubię Johannę? Za to , że jest silna i niezależna oraz za jej charakter .
Panna Mason zostaje w książce przedstawiona jako brunetka z krótkimi włosami i szeroko rozstawionymi brązowymi  oczami .
Znała się z Finnickiem Odairem,  uważała go nawet za brata . Katniss w dys. 13 stała się jej najlepszą przyjaciółką mimo , że żadna nie powiedziała tego głośno .  Niestety Jo nie miała rodziny bo ta zginęła z rozkazu Snowa podobnie jak u Haymicha .
                             
A to gdyby ktoś zapomniał jakie umiejętności posiada Johanna Mason ^^



wtorek, 9 lutego 2016

Rozdział 3 (9 luty 2016 r .) Z powrotem w domu

Rozdział 3- Z powrotem w domu 
Hejka udało mi się wejść na chwilę na kompa więc dodaje nowy rozdział . Mam nadzieję , że Wam się spodoba i to w sumie tyle .
Do przeczytania w przyszłości 
                               Oleverd 
CZYTAM=KOMENTUJĘ  
**********************


        I tak minął mi tydzień obserwacji szpitalnej po czym wyszłam ze szpitala . Na razie idę do domu Haymicha i jego dziewczyny Effie (tak to jego dziewczyna ) gdyż potrzebuję ich pomocy . Po paru minutach siedzę w kuchni w raz z Effie i czekam aż Haymich wróci z Ćwieka .
- O kogo moje oczy widzą ! Przyszłaś po butelkę dobrego bimbru ? Cześć Effie !- krzayczy z progu były mentor 
- Też niezmiernie cieszę ,że cię widzę ! A tak na serio mam do ciebie sprawę -tłumaczę i dodaję - Effie nie pogniewaj się ale czy mogłabyś ? 
- I tak miałam iść do sklepu więc nie ma problemu - oznajmia i wychodzi 
- Więc zamieniam się w słuch - tłumaczę mu pomysł na książkę w której moglibyśmy napisać o Igrzyskach ,Rewolucji i poległych oraz jak to wszystko mogło by wyglądać . Po zastanowieniu Haymich odpowiada - Zobaczę co da się dla ciebie zrobić . 
- Dobrze 
- A tak w ogóle jak z Peetą - już mam odpowiadać gdy krzyczy 
- Co ze mną ? 
- Nic rozmawialiśmy jakie to dobre jest twoje nowe ciasto ze śliwkami 
- Cieszę się , że smakuje - odpowiada i stawia torby z zakupami dziewczyny mentora 
- To ja już może pójdę , muszę coś upolować i ugotować coś na jutro - wszyscy patrzą się na mnie jakby ducha zobaczyli - No co ? Trochę umiem gotować jakąś zupę czy kotlety . - Wyjaśniam i idę w stronę lasu po drodze tylko wstępuję do domu po łuk i strzały oraz na ćwiek .Jak na razie polowanie idzie mi w miarę dobrze ustrzeliłam trzy króliki dwie wiewiórki . Czekam jeszcze na indyka dla Sae . Ale i on długo nie cieszył się jeszcze życiem . Po polowaniu odpoczywam  w miejscu dawnych spotkań przed polowaniem moim i Galea . Zaczynam  rozmyślać . Las ... mój azyl miejsce związane z dobrymi jak i złymi wspomnieniami . Właśnie zastanawiam się jak by wyglądało Panem gdyby bieg zdarzeń był by trochę inny , lecz przerywa mi dobrze znany lecz znienawidzony głos: 
- Cześć Kotna , co ty tu robisz ?- pyta
- Jako Kosogłos już nawet obiadu nie mogę upolować a przy okazji trochę poćwiczyć? W sumie nigdy nie wiadomo kiedy trzeba będzie zastrzelić kolejnego prezydenta - odgryzam się i z wielką satysfakcją kieruję się ku Wiosce Zwycięzców . Po kilkunastu minutach marszu nagle dopada mnie stado zmieszańców . Długo się bronie lecz nic to nie daję . Gdy mam już '' umierać'' dzieje się coś dziwnego .... 

                   
 

poniedziałek, 8 lutego 2016

Rozdział 2 (8 luty 2016 r.) Wybudzenie

  Rozdział 2 Wybudzenie 
     Hejka wszystkim dziś wyjątkowo mam chwilkę wolnego czasu na wstawienie notki , po części dlatego , że jutro (wtorek) planowo rozdziału nie wstawię ponieważ bedę sie uczyć (nie ma jak kartkówka z rosyjskiego xD). Mam nadzieję , że spodoba się nowa notka . W sumie chyba wszystko ... A i mama mi dała szlaban na tablet i piszę z laptopa rodziców więc nowa notka pojawi się być może dopiero w następnym tygodniu (oby nie) . Tak więc do przeczytania w przyszłości 
            Oleverd 
CZYTAM = KOMENTUJĘ  
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

     - Mama , Haymich , Effie ?
 - O widzę Skarbie , że postanowiłaś wrócić z powrotem do żywych - zaczyna dogryzać mi mentor 
- No nudno tam trochę było - ripostuję z uśmiechem 
- Córeczko ! Cztery razy serce Ci stanęło ! 
- Właśnie Tamara ma rację - stwierdza  Effie 
- Chyba nawet wiem dlaczego - mówię cicho 
- Czemu ? - pyta mama 
- Haymich , Effie moglibyście na chwilę zostawić nas same ?
- Tak oczywiście Skarbie 
- Właśnie trzeba powiadomić lekarzy o twoim wybudzeniu 
Haymich pewnie poszedł świętować moje wybudzenie Effie pobiegła na swoich ulubionych 15-nasto centymetrowych szpilkach do lekarza prowadzącego - mówię w myślach . Po chwili krępującej ciszy zaczynam rozmowę ;
- Gdy byłam po drugiej stronie spotkałam kogoś dla Ciebie ważnego w sumie dla mnie też - tłumaczę jej co zobaczyłam gdy "śniłam "
- To zna... To znaczy , że Prim żyje ? - stwierdza z lekkim uśmiechem 
- Najwyraźniej - uśmiecham się do niej 
- To czwarty najcudowniejszy dzień w moim życiu poza ślubem z tatą i waszymi narodzinami - wtedy właśnie  coś w niej pęka i zaczyna cicho szlochać
- Mamo nie płacz proszę 
- Dobrze spróbuję 
- Zapomniałam tato prosił by cię pozdrowić i wyściskać - uśmiecham się do niej . Siedzimy tak jeszcze około 45 minut po czym mama informuję 
- Musisz trochę wypocząć . Czy czegoś potrzebujesz ? - pyta
- Nie raczej nie ale dziękuję - gdy ma już wychodzić przypominam sobie i dodaję - Czy możesz poprosić Peete żeby przyszedł do mnie ?
- Nie ma problemu - uśmiecha się jeszcze raz i wyraźnie podniesiona na duchu wychodzi . Nie mija godzina i zjawia się chłopak .
- Cześć , prosiłaś żebym przyszedł .
- Hej może usiądziesz . Chciałabym z  tobą porozmawiać . 
- Okej - odpowiada a ja mu wszystko wyjaśniam po co tu przyszedł - Wow , tym mnie zaskoczyłaś .
- Ja również byłam zdziwiona . To co, wszystko od nowa ?
- Zgadzam się . nazywam się Peeta a ty ?
- Katniss , miło mi Cię poznać . - i tak siedzimy i rozmawiamy o głupotach do zamknięcia szpitala (tylko do 22 xD) . Tak mija mi tydzień . Odwiedzają mnie prawie wszyscy nawet Enobaria (mam oczywiście na myśli wszyscy oprócz Galea ma się rozumieć). W końcu poznałam synka Annie i Finnicka - Fina . Przyznam szczerze , że jest prawie idealną kopią swojego ojca . Gdy wróciłam do domu nawet Jaskier był dla mnie miły co było na prawdę dziwne ...
                                                  
pani Everdeen



Mam nadzieję , że nie zamuliłam i przepraszam za wszelakie błędy do przyszłości . Oleverd

niedziela, 7 lutego 2016

Rozdział 1 ( 7 luty 2016 r.) Gdzie jestem ?

Rozdział1 Gdzie jestem ?
Hejka wszystkim w związku z tym , że od poniedziałku wracam do szkoły po feriach = lekcje + zajęcia dodatkowe = mało czasu na bloga . Jednakże postaram  się nowe rozdziały dodawać najczęściej jak się da (czytaj : weekend, ew. wtorek i piątek ).  Mam wiele pomysłów i kilka już napisanych rozdziałów wystarczy je przepisać (dobrze żeby nikt w tym nie przeszkadzał xD) . Więc oto nowy rozdział,  mam nadzieję, że będzie w miarę Ok i w sumie tyle . Do przeczytania w przyszłości 
              Olverd 
Ps : CZYTAM =KOMENTUJĘ =)
☆ ☆ ☆ ☆ ☆ ☆ ☆ ☆ ☆ ☆ ☆ ☆ ☆ 
         
    Budzę się w nie znanym mi miejscu. To jakaś dziwna łąka unosząca się na ogromnych obłoczkach. W oddali widzę jakieś postaci. Po bliższym przyjżeniu się dostrzegam, że to tata, Rue, Mags oraz. . .  Liszka. Wolnym krokiem podchodzę do nich : 
- Katniss! Jak dobrze Cię widzieć - przytulam Rue która do mnie pobiegła 
- Dobrze ,że tu do nas wpadłaś bo chcemy zamienić z tobą kilka zdań - tłumaczy mi była mentora z 4 
- Tato ! Jak cudownie jest cię widzieć - mówię mocno go uściskając 
- Mags , przepraszam za arenę 
- To był mój wybór ale dobrze, że nic wam się nie stało.  Wyprzedzając Twoje pytanie, Primrose , Finnick oraz Cinna jeszcze tu nie dotarli podobnie jak ty ponieważ jesteś tylko w stanie śmierci klinicznej  - siedzę jak wryta -  wracając do tematu pogódź się z Peetą
- Serce się kraja na jego widok , on naprawdę Cię kocha - odwracam się I widzę państwa Mellark wraz z ich najmłodszym synem Paulem. 
- Philipie mógłbyś kontynuować? 
- Oczywiście Mags , a więc ogarnij swoje życie a będzie wszystko ok 
- Dokładnie masz suuper przyszłości -w końcu odzywa się Liszka- i nie nie przeszkadza mi jak mówisz na mnie Liszka tak mnie w moim dystryktcie nazywali wiec luzik - Długo jeszcze rozmawiamy aż w końcu tata stwierdza 
- No pora już na Ciebie dziewczyno z łukiem czy tam igrająca z ogniem jak już tam wolisz i pamiętaj jestem z ciebie bardzo ale to bardzo dumny 
- Do zobaczenia Katniss , dziękuję za opiekę na arenie - kończy Rue 
- To był dla mnie wielki zaszczyt.  Do widzenia wszystkim - odpowiadam po czym kieruję się do wyjścia
- To może Cię odprowadze - sugeruje Liszka 
- Było by miło -  odpowiadam 
- Chciałam tylko powiedzieć, że jagody na igrzyskach były specjalnie, chciałam Was ostrzec I po części zrobić na złość organizatorom 
- Jak to organizatorom? - pytam zdziwiona 
- E nie ważne - uśmiecha się do mnie promiennie po czym dodaje - No pora wracać do żywych . Narazie Katniss! - Chcę coś jeszcze dodać ale jej już nie ma .Zaczynam powoli się budzić.  Kogo widzę powala mnie na kolana. . . 
                                     

sobota, 6 lutego 2016

PROLOG (06.02.2016)

  Prolog     6 lutego 2016 r.
        Witam wszystkich czytelników mojego bloga dziś przybywam z prologiem  miał wyglądać trochę inaczej i być dłuższy ale cóż na to poradzę,  na przyszłość postaram się poprawić  ; ) dłużej nie przedłużając oto przedstawiam prolog =) CZYTAM = KOMENTUJĘ  do przeczytania w przyszłości 
         Oleverd 


           Jestem Katniss Everdeen mam 17 lat i pochodzę z dystryktu 12 . Wygrałam 74 Igrzyska Głodowe oraz przetrwałam 3 Ćwierćwiecze Poskromienia wraz z Peetą Mellarkiem z którym wygrałam swoje pierwsze Igrzyska Johanną Mason  , Finnickiem Odairem , Beetim Latirem oraz Enobarią Golding. Stałam się Kosogłosem - symbolem rewolucji której celem było obalenie prezydenta Snowa , zabiłam Coin on zmarł.  Moja siostrzyczka Primrose zginęła przez bombę skonstruowaną przez mojego BYŁEGO " przyjaciela " Galea Hawthforna . - jedno cięcie żyletką - Peeta. . . Staram się o nim zapomnieć - on mnie nie nawidzi  to przez osaczenie które zafundował mu Snow lecz ja go kocham, uświadomiłam to sobie podczas misji w Kapitolu. - cięcie - Mama wyjechała do dystryktu 4 by pomóc w tworzeniu szpitala bo jak stwierdziła nie dała rady ze wspomnieniami związanymi z Prim oraz tatą. W sumie nie mam do niej żalu po części ją rozumiem . Nie tak dawno wyszłam ze szpitala w którym odbywałam terapię po śmierci siostry, w nim została jeszcze moja JEDYNA PRZYJACIÓŁKA Johanna lecząca lęk przed wodą. 
        Nazywam się Katniss Everdeen przeze mnie zginęłao dziesiątki ludzi drugie tyle cierpialo. Moje życie jest już bez sensu a w sumie już na nie nie zasługuję - kolejne spotkanie mojej ręki z żyletką - jedyne co w miarę rejestruje mój mózg to wołanie mojego imienia przez dobrze znaną mi osobę . Potem nastaje już tylko ciemność. 

Mam nadzieję, że prolog nie był bardzo zanudzający ale staram się jak mogę  (to była  3 wersja ale ciiiii xD ) proszę o komentarze i do przeczytania =)
Informacja #1                                                                                                   6 luty 2016 r.
Witam serdeczne na moim blogu = ). Mam na imię Ola i jest to mój pierwszy ogarnięty blog  (dawniej ialvaysbeliveformockingjay.blog.pl ). Będzie on dotyczył dalszych losów Kosogłosa (Katniss Everdeen ) oraz jej przyjaciół ale nie tylko .Chciałabym w nim również zamieszczać wpisy typu  wikia  - czyli jakieś informacje o postaciach , ciekawostki itp . Mam nadzieje , że przypadnie czytelnikom (o ile jacyś tu będą ) do gustu ^^ . 
           Życzę miłej lektóry 
                          Oleverd = )
Ps: jeśli ktoś przeczyta jakiś rozdział proszę o chociaż krótki komentarz bo to bardzo motywuje do dalszego pisania . Jeszcze dziś postaram się wstawić minimum prolog . Do przeczytania w przyszłości xD 






Johanna Mason